counterliczniki

Świadectwo i fotografie z miejsca objawień w 1917 roku - Laudatedominum

LAUDATE
DOMINUM
Przejdź do treści

Menu główne:

Świadectwo i fotografie z miejsca objawień w 1917 roku

Fatima
Pan Dominic Reis z Holyokew Masachussetts był 13 października 1917 roku świadkiem cudu .
Jego ojciec postanowił z całą rodziną wybrać się na miejsce objawień,
aby zobaczyć co się stanie.
Ponad sto tysięcy ludzi na przekór przeszkodom dotarło na miejsce objawień w Cova.
Jako siedemnastoletni chłopiec czuł, że coś się wydarzy...

Jako świadek wypowiedział się na ten temat na początku lat sześćdziesiątych XX wieku.  Oto jego zeznanie:

" Wyruszyliśmy z Leirii o szóstej rano. Wtedy padał jedynie niewielki deszcz.
Na poletkach, na skałach, i wszędzie gdzie nie spojrzeć...widziało się ludzi.
Wszyscy wspinaliśmy się na to wzgórze, jak gdyby nie było to nic trudnego.
Widziałem też ludzi, którzy nie spodziewali się zobaczyć niczego, mówili, że nic się nie zdarzy. I innych idących z Leirii bez słowa.
Spotkałem też kilku ludzi idących w milczeniu...
Dotarliśmy tam około południa. Gdy doszliśmy byli już tam żołnierze... Gwardia Narodowa próbowała nas nie przepuścić do Cova.
Zanim zdążyli się zorientować, wszyscy ludzie się przedostali. Stało się tak dlatego, że  nie potrafili kontrolować tłumu...
Zostałem lekko zraniony przez jedenego z bagnetów.
Zatrzymaliśmy sie w pobliżu drzewa, gdzie znajdowały się dzieci. Trójka, o której słyszeliśmy, już tam była... Zaczynało coraz bardziej padać. Tam, gdzie stałem, na ziemi było  błoto i co najmniej trzy cale wody. Cały przemokłem. I wtedy, około południa zaczęło wychodzić słońce. Wszyscy je widzieliśmy. Wtedy już lało jak z cebra. Aż nagle ulewa ustała.
Słońce przetaczało się z jednego miejsca na drugie, było niebieskie, żółte, we wszystkich kolorach! Potem zbliżyło sie do dzieci, do drzewa.
Z ust wszystkich ludzi wydobywały się okrzyki zdumienia. Niektórzy zaczęli wyznawać swoje grzechy, bo nie było tam żadnych księży.
Nawet moja matka przytuliła mnie do siebie i zapłakała, mówąc "To koniec świata!" Widzieliśmy jak słońce zeszło wprost na drzewa.
A wtedy dzieci wstały, odwróciły się w stronę ludzi i powiedziały: "Módlcie się, módlcie się gorąco, a wszystko będzie dobrze".
Potem podeszły do drzewa i zaczęły mówić w jego stronę, następnie zgięły się, jakby w ukłonie na czyjąś cześć, choć nikogo tam nie zobaczyłem. Ktoś jednak musiał tam być, bo widzieliśmy, jak dzieci się kłaniają i poruszają ustami do kogoś.
Mogłem patrzeć w stronę słońca bez bólu w oczach. Ludzie wokół mnie ogromnie hałasowali. Przez ten hałas patrzyłem na tłum, podczas gdy słońce zię zniżało. Potem usłyszałem, że obróciło się i zaczęło spadać w dół. W tamtym momencie ujrzałem je na swoim ramieniu.
Ludzie wokół mnie sądzili, że nadchodzi koniec świata. Bardzo się bali. Wielu z nich myślało i mówiło, że rewolucjoniści zrzucą na ludzi bomby. To zdarzyło się później,  gdy ówczesny rząd przeprowadził bombardowania. Dużo ludzi stało, lecz wielu innych klęczało na kolanach
płacząc i nawołując Najświętszą Dziewicę. Stałem około siedemdziesięciu pięciu stóp od dzieci i drzewa.
Udało mi się dotrzeć bliżej dzieci, gdy to wszystko się skończyło a słońce potoczyło się na powrót tam, skąd przyszło.
Ludzie padli na kolana i gorąco się modlili.
I wtedy Łucja (najstarsza z dzieci) powiedziała, że to właśnie powinni robić.
Łucja powiedziała, że ludzie zbyt ciężko obrazili Boga.
Sądziłem, że świat zostanie zostanie zniszczony przez ogień. Gdy moja matka mnie uścisnęła i powiedziała, że świat się kończy, widziałem słońce leżące niemalże na moim ramieniu. Tak, wszyscy ludzie myśleli, że zostaną zmiażdżeni przez słońce. Jak tylko słońce powróciło na swoje miejsce, rozszalał się wiatr, lecz drzewa wcale się nie poruszały. Wiatr wiał i wiał, i po kilku minutach ziemia była tak sucha, jak teraz pod moimi stopami.
Nawet nasze ubrania wyschły.  Były suche i wyglądały jak prosto z prania.
Uwierzyłem. Pomyślałem: Albo ja postradałem zmysły, albo stał się prawdziwy cud."  

Pan Dominik był  jednym z tysięcy świadków. Byli tam również dziennikarze, którzy doświadczyli tego samego.
W dwa dni później w gazecie "O Seculo" pojawił się opis tańczącego słońca.


Quelle: "Świadkowie cudu słońca" John M. Haffert

Quelle: www.sekretariatfatimski.pl
"Chwalcie Pana z niebios" Ps. 148,1

 Kiedy chwalisz Pana?Ja, w każdą środę!Masz talent muzyczny?Przyjdź do nasi użyj go na chwałę Bożą! 

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego