counterliczniki

Mowa św. Andrzeja na krzyżu - Laudatedominum

LAUDATE
DOMINUM
Przejdź do treści

Menu główne:

Mowa św. Andrzeja na krzyżu

O nas
 
Święty Andrzej zbliżył się do krzyża i powiedział do niego głośno: "Bądź pozdrowiony krzyżu. Prawdziwie bądź pozdrowiony. Wiem dobrze, że zaznajesz już odpoczynku, ty, który od  duższego czasu byłeś nękany, stojąc i oczekując na mnie. Przyszedłem do  ciebie, który mnie znasz!
Znam twoją tejemnicę, z której powodu zostałeś ustawiony. Tak więc, o krzyżu, któy jesteś czysty, jaśniejący, pełen życia i blasku, przyjmij mnie, który tak długo byłem znękany."

Tłum liczący około 12 000 osób słuchał tego, co mówił Andrzej, i jakoby skupiony na nim i nie ruszał się z miejsca. Błogosławiony mówił do nich jeszcze więcej niż powiedział. Mówił tyle, że zapadało to w pamięci słuchaczy. Przemawiał do nich przez trzy dni i noce i nikt wcale nie zmęczył się ani nie oddalił sie od niego.
 

 
 
MOWA ANDRZEJA NA KRZYŻU.

"Mężowie, którzy stoicie tu przy mnie, kobiety, dzieci, starcy, niewolnicy, wolni i wszyscy którzy chcecie mnie słuchać!
Jeżeli myślicie, że śmierć jest końcem tego przemijającego życia, opuśćcie zaraz to miejsce.

Jeżeli uważacie, że połączenie duszy z ciałem jest samą duszą, a po rozłączeniu nic nie istnieje, macie myśli zwierzęce i należałoby was zaliczyć do dzikich bestii.

Jeżeli miłujecie doczesne przyjemności i szukacie ich ponad wszystko, i tylko z nich zbieracie owoc, jesteście podobni do złodziei.
Jeżeli myślicie, że jesteście tylko tym co widoczne i niczym więcej, jesteście niewolnikami głupoty i niewiedzy.

Jeżeli sądzicie, że istnieje tylko to nocne światło i nie ma innego, jesteście tej samej natury co ta noc.

I jeżeli za pożywienie uważacie tylko to co ziemskie, które przydaje wagi ciału i siły do utrzymania krwi, sami jesteście
ziemscy.

I jeżeli myślicie, że znajdziecie wasze szczęście w ciele, które do niego nie jest zdolne, prawdziwie jesteście nieszczęśliwi.
Jeżeli uważacie, że zewnętrzne powodzenie czyni was szczęśliwymi, jesteście godni pożałowania.

I jeżeli wszystkie wasze majętności przyciągają was do nich samych, jakbyście do nich nie należeli, niech ich ulotność wam urąga.


Na co wam bowiem przyda się nabyć to, co zewnętrzne, a nie samych siebie? Jaka duma pochodzi z zewnętrznego urodzenia, jeżeli wasza dusza znajduje się w niewoli, zaprzedana pożądaniom? Albo dlaczego cała ta troska o to, co zewnętrzne, skoro wy sami zaniedbujecie to, czym jesteście?

Lecz zachęcam was wszystkich, zmieńcie to życie uciążliwe, próżne, szalone, zwodnicze, puste, podlegające zepsuciu, przemijające, miłujące przyjemności, będące niewolnikiem czasu, sługą pijaństwa, mieszkańcem rozpusty, miejscem chciwości, wspólnikiem gniewu, przewodnikiem podstępu, sprzymierzeńcem morderców, władcą nienawiści, stręczycielem pożądania, rządcą nierządu, pośrednikiem zazdrości, podżegaczem do zabójstwa.

Proszę was, którzyście przybyli tu razem ze względu na mnie: porzućcie całe to życie i pospieszcie chwycić mą duszę, która pędzi ku temu, co jest ponad czasem, ponad prawem, ponad słowem, ponad ciałem, ponad gorzkimi przyjemnościami, które są pełne winy i wszelkiego trudu.
Obyście także mogli teraz widzieć oczyma duszy to, o czym wam mówię. Przylgnijcie do tej miłości tkwiącej we mnie.
I nauczcie się moich cierpień, o których teraz z wami rozmawiam. I przyjmijcie w zadatku mój umysł.
I łączcie się w innej wspólnocie. Poddajcie się moim wodzom. Oczyśćcie sobie uszy, aby słyszeć to, co mówię.
W ogóle unikajcie wszystkiego, co przemijające i teraz pośpieszcie ze mną.
I teraz jednak dobrze wiem, że nie jesteście głusi na moje słowa. To dlatego ludzie nabierają ufności w poznanie naszego Boga.

Odchodzę, aby przygotować tam drogi dla tych, którzy dali mi swą zgodę i posiadają czystą wiarę i miłość do Niego. Uspokajam ogień, wypędzam ciemności, wygaszam piec, zabijam robaka, unicestwiam groźbę, zmuszam do milczenia demony, obalam rządzące moce, panuję nad władzami, wyrzucam diabła, odpycham szatana, karzę zło.

Dla tych zaś, którzy doszli nie do umiłowania Boga, ale do obłudy, którzy dla bezowocnych przyjemności poddali się przesądowi, niewierze i wszelkiej innej niewiedzy i którzy mniemają, że nic innego nie istnieje po odejściu stąd, wszystko to odlatuje, burzy się, wdziera, wzlatuje, pustoszy, walczy, zdobywa, rządzi, mści się, zapala, zieje z wściekłości, dręczy, karze, atakuje, ale też pali, zadaje gwałt, nie ustępuje ani nie oddala, lecz także cieszy się, raduje, uśmiecha, drwi, zaznaje odpoczynku i uciechy, we wszystkich do siebie podobnych, posiadając tych, którzy do nich się dostali, nie wierząc w jednego Boga.

Wybierzcie więc, ludzie to, co wolicie, gdyż do was należy wybór.”

Quelle: "Apokryfy Nowego Testamentu", "Greckie dzieje Andrzeja - męczeństwo" pod red. ks. Marka Starowieyskiego.
Wydawnictwo WAM, Kraków 2007




"Chwalcie Pana z niebios" Ps. 148,1

 Kiedy chwalisz Pana?Ja, w każdą środę!Masz talent muzyczny?Przyjdź do nasi użyj go na chwałę Bożą! 

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego